|
To był ostatni etap podróży.
Po dwóch tygodniach kapryśne słońce wychyliło się zza chmur i podarowało
nam piękne
ciepłe barwy zachodu na
wybrzeżu Zatoki Botnickiej, w
okolicy Parku Narodowego Skuleskogen. Żeby nie utracić ani chwili z
wieczornego spektaklu trzeba się było wspiąć na
Skuleberget. Ze szczytu
tej góry roztaczał się wspaniały widok na
linię brzegową. Porośnięte lasem
iglastym skaliste wyspy, oraz wcinające się w morze
półwyspy towarzyszyły
nam także podczas opuszczania Szwecji na pokładzie
Scandinavii. A potem
zapadła
noc na morzu, przerywana toastami i tańcami promowymi ;-) Rano
zobaczyliśmy Hel i wtedy dotarło do nas, że to naprawdę koniec tej
podróży. Oby do
następnej :-)
|