|
Mongołowie pod wodzą
Czyngis-chana stworzyli największe imperium, jakie
kiedykolwiek znała ludzkość:
"...Wielki Step nie nadawał
się
do uprawy ziemi; nie pozwalała na to ani ziemia, ani warunki klimatyczne.
Możliwa była jedynie hodowla bydła i myślistwo [...]. Wrodzona duma,
poczucie siły, umiłowanie wolności i pogarda dla życia osiadłego [...]
nowatorska technika prowadzenia walki - niebywała szybkość wywołująca
popłoch, bezprzykładne okrucieństwo, doskonałe rozeznanie [...]
powodowały, że Mongołom udało się stworzyć największe spośród znanych w
historii świata imperium. Podbili i połączyli pod swoją władzą ziemie od
Chin i Korei po Europę Wschodnią. Dotarli pod Moskwę i Kijów, zdobyli całe
Węgry. Do dzisiaj charakterystyczną cechę rasy mongolskiej -
niewytłumaczalną niebieską plamę na plecach - mają niektórzy mieszkańcy
Amazonii. Jest to genetyczny ślad pozostawiony przez kolonizatorów, którzy
znacznie wcześniej niż Kolumb dotarli przez cieśninę Beringa do obu Ameryk..."
(B. Uryn)
Mongolia za czasów
Czyngis-chana była państwem wielu wierzeń, w którym przeplatały się wpływy
konfucjanizmu, islamu, nestorianizmu, a także bardzo popularnego wśród
nomadów szamanizmu. W końcu zdecydowanie zwyciężył lamaizm (buddyzm
tybetański), oficjalnie przyjęty przez władców mongolskich.
„…Demony i ich
symbole — przerażające maski — straszyły wiernych. Niezliczone bóstwa i połbóstwa buddyjskie krzyżowały się z szamańskimi bogami — Ziemią, Niebem
czy Słońcem. Klasztory, wypełnione zapachem kadzideł, rozbrzmiewały
śpiewnie czytanymi tekstami, rytualną muzyką (na dzwonkach, gongach i
3-metrowych metalowych trąbach buree). Kręciły się specjalne
młynki —
walce rozmaitej wielkości, z tekstami modlitw wewnątrz. Księgi przekładano
z tybetańskiego na język mongolski.
Zwierzchnikiem
kościoła buddyjskiego był tybetański dalajlama. Zgodnie z buddyjską wiarą
w reinkarnację, uważano go za ludzkie wcielenie boga, a gdy zmarł, wśród
dzieci płci męskiej szukano jego następcy — małego, nowego Buddy.
Najwyższym zwierzchnikiem kościoła w Mongolii był bogdo-gegen, uważany za
wcielenie jednego z uczniów Buddy i poszukiwany wśród dzieci, tak jak
dalaj-lama w Tybecie…” (B. Uryn)
Bogdo-gegen zajmował trzecie miejsce w
hierarchii lamaickiej po dalaj-lamie i panczen-lamie. Lamowie zajmowali
się oprócz religii innymi naukami, w tym filozofią i astronomią. Naukę
rozpoczynali w wieku 7 lat i kontynuowali ją przez następne 20. Głównym
zbiorem ksiąg, z którego czerpano wiedzę był Gandżuur (tybetański zbiór
kanoniczny liczący 100 tomów) i Dandżuur (komentarz do Gandźuuru, liczący
200 tomów).
„…Mongolia
szybko pokryła się siecią klasztorów. Liczebność
lamów —
„żółtych czapek”
— gwałtownie rosła, w pewnym momencie przekraczając czwartą część ludności
kraju, bowiem prawie każda rodzina wysyłała przynajmniej jednego syna, by
służył kościołowi. Na początku XX wieku było około 115 tys. mnichów,
dysponujących ogromnym majątkiem kościelnym…” (B. Uryn)
W Harhorin, stolicy tego
imperium, było
centrum państwa nomadów. W czasach Czyngisa Karakorum,
czyli Czarny Obóz nad rzeką Orchon stał się centrum władzy. Następca
największego wodza Mongołów - Ugedaj-chan, uczynił z tego miejsca Pałac
Całego Świata. Trwałe elementy architektoniczne w państwie jurt były czymś
nietypowym. Po wojnie, która zniszczyła zespół pałacowy, wybudowano tu
klasztor. W ten sposób "...z miasta Czyngis-chana
pozostały tylko kamienne żółwie, pokazujące gdzie były jego bramy..." (J. Sypniewski).
W 1792 roku było tu już
ponad 500 budynków, z czego ponad 60 świątyń. W ostatnich latach XVIII
wieku zbudowana otaczający klasztory
wielki
prostokątny mur, z 27
suburganami
na każdym boku. Trwałe budynki w Mongolii, które nastały wraz z religia lamajską,
początkowo nawiązywały do wyglądu jurt, były okrągłe, a wejście miały od południa.
Potem zaczęły być podobne do tych , które można zobaczyć w Tybecie.
Budowane są i były z kamienia, o kilku kondygnacjach, na
planie
prostokąta. Niestety, tych zabytków jest w Mongolii bardzo mało. Po
stłumieniu buntu lamów przez komunistów w latach trzydziestych wyburzono
nie tylko 500 świątyń istniejących w stolicy, ale także ich ogromną
większość na całym terenie kraju.
Znajdujący się w Charchorin
zespół świątyń klasztoru Erdene Dzuu
(Cudowny Budda) z 1586r. także uległ w tym czasie znacznemu zniszczeniu.
Pozostał
zabytkowy mur otaczający kompleks
klasztorny, główne świątynie (Laviran
Temple,
Dalai Lama Temple,
Blue Temple,
Eastern
Zuu Temple), kilka innych budynków, grobowce, kilka
stelli
kamiennych z czasów Imperium Mongolskiego. Obecnie jest
tutaj muzeum z bogatymi zbiorami
lamajskiej
sztuki sakralnej. W środku zespołu klasztornego podziwiać można
także złoty suburgan,
największy zabytek
Mongolii.
Jak przed laty, ranga
szczególnie ważnych świąt religijnych jest podkreślana rytualnymi tańcami
Cam (Tsam), w których specjalne znaczenie mają
maski. Są one związane z
tradycyjnymi religią tybetańską i jej rytuałami, których korzenie
zawierają elementy szamanizmu, animizmu, kultu zmarłych i demonów. To
właśnie maski wyobrażają bóstwa i demony, których twarze są przerażające
albo śmieszne, zdobione rogami, czaszkami i amuletami, zawsze pomalowane w
zdecydowane kolory: czarny, niebieski, czerwony i żółty.
|