UWAGA! Cerkwie!

RELACJA Z PODRÓŻY:

1. BIAŁORUSKIE CERKWIE I CMENTARZE

2. DOLINA PRYPECI

3. NA BIAŁORUSKIEJ WSI

4. ROSJA - SANKT PETERSBURG

POWRÓT DO GALERII

 

"...To smętna kraina, bez wód przezroczystych, bez gór; równa, monotonna, jakby ciągle zamglona. [...] Po błotnistych łąkach biegną między kępami wąskie pasy grobel. [...] Górą zwie się tam każda, by najmniejsza wyniosłość ziemi. Na tych górach, po prostu małych wzgórkach, najczęściej piaszczystych i karłowatą sośniną porosłych, kilkanaście lub kilkadziesiąt krzyżów ku niebu wybiega, sięgając ramionami wyżej nad otaczającą roślinność. Cmentarze wiejskie, jako najwyższe punkta okolicy, co chwila prawie zatrzymują wzrok podróżnego, rzekłbyś, iż nad smętną krainą, gdzie natura sennym tylko oddycha życiem, myśl śmierci zawisła i przypomina się nieustannie gęsto rozsianymi mogilnikami..."

                                                      E. Orzeszkowa

„...Poleszuk nienawidzi bagnisk i wody i dlatego grzebie swoich zmarłych na wysokich miejscach, by ciało leżało na suchym. Dlatego cmentarze położone są na najwyższych miejscach w okolicy i nieraz oddalone od wsi.

[…] Na cmentarzach rosną sosny i kępy ich widziane są z dużych odległości. [...] Gdy wichura urwie konar sosny, leży on na mogiłach i nie wolno go usunąć, bo to jest własność umarłych. Bydło na cmentarz nie wchodzi. […] Baba nie zerwie grzyba, nie uszczknie trawki, bo to wszystko stanowi własność umarłych. […] W takich warunkach sosny od wieków spokojnie z powiewem wiatru szepczą swe modlitwy za dusze dobrych ludzi, którym służą i przysypują mogiły igliwiem, jakby chroniąc je od złego świata i jego trosk...”           

                                          F. Wysłouch.

◊◊◊BIAŁORUSKIE CERKWIE I CMENTARZE

Widok prawosławnych cerkwi wyróżniających się błękitem wśród zabudowań drewnianych wsi marzył mi się już od kilku lat... Wyjechałam na Białoruś w maju, kiedy urodę tych budowli podkreślała świeża wiosenna zieleń, kiedy wody Prypeci rozlały się aż po horyzont, bagna brzęczały od szumu komarów, a ranki były jeszcze na tyle chłodne, że snujące się nad moczarami mgły wprawiały w melancholijny nastrój...

Poleskie cerkwie to najczęściej budowle drewniane. Tutejsza ludność - Poleszucy, mieli w krainie zabagnionej i zalesionej takiego materiału budowlanego pod dostatkiem. Świątynie te przypominają cerkwie Podlasia – przeważają tu bowiem budowle o prostej, skromnej, harmonijnej sylwetce, znakomicie wkomponowane w otoczenie. Większość z nich pochodzi z XVIII wieku i można je podzielić na dwa typy.

Pierwszy typ cerkwi przypomina bryłą i rozplanowaniem kościoły rzymskokatolickie – są to najczęściej budowle dwudzielne, o prostokątnej nawie i węższym od niej czworo- lub pięciobocznym prezbiterium, posiadające 2 zakrystie. Pozostałe to świątynie trójdzielne, które dodatkowo mają wydzielony babiniec. Cerkwie te są bezwieżowe, a poza zakrystiami wszystko przykrywa jeden dach, zwieńczony jedna lub dwoma kopułkami. Dzwonnica często jest oddzielona od cerkwi i stanowi bramę prowadzącą na dziedziniec cerkiewny. Najwięcej tych świątyń jest w okolicach Drohiczyna, Janowa, Pińska. Jedna z cerkwi tego typu znajduje się w Turowie (cerkiew p.w. Wszystkich Świętych), inną zobaczyłam we wsi Remel (cerkiew p.w. św. Michała). W niektórych świątyniach wciąż można odnaleźć wspaniale ikonostasy, wiekowe ikony, wspaniale polichromie.

Drugi typ poleskich cerkwi występuje we wsiach w okolicach Dawidgródka. Są to czwórdzielne, drewniane cerkwie w stylu ukraińskim – każda z części budowli nakryta jest oddzielnym dachem i często każda z tych części zwieńczona jest oddzielną kopułą. Występują w nich na przemian elementy wysokie i niskie – kilkukondygnacyjna wieża - dzwonnica, niski babiniec, duża, czworoboczna nawa, niskie prezbiterium. Do tego typu należy jedna z najcenniejszych i najstarszych na Polesiu cerkwi, pochodząca z roku 1648 cerkiew cmentarna p.w. Św. Jerzego (cerkiew Gieorgijewsk) w Dawidgródku. W sąsiedztwie świątyni znajduje się kilkanaście starych drewnianych i kamiennych krzyży, a jeszcze więcej na rozciągającym się wokół cmentarzu. W sąsiadującej z Dawidgródkiem wsi Wielemicze znajduje się  drewniana cerkiew p.w. Św. Ilji, którą zbudowano w roku 1881. Należy do najładniejszych na Polesiu. Ozdobą cerkwi jest oddzielna trójkondygnacyjna dzwonnica z ikoną z chustą Św. Weroniki. Piękną, kolorową fasadą wyróżnia się nawiązująca do barokowych kościołów łacińskich cerkiew Św. Trójcy stojąca w centrum wsi Bezdzież. Dodatkowo zdobi ją przepiękna  sygnaturka, umieszczona u zwieńczenia prezbiterium. Zaskoczeniem dla mnie była całkiem nietypowa dla tego rejonu, bo zbudowana w  obcym miejscowej tradycji stylu rosyjsko-bizantyjskim, parafialna cerkiew p.w. Ikony Matki Boskiej Kazańskiej w Dawidgódku.

Na białoruskim Polesiu rozpowszechniony jest kult zmarłych, a związana z nim bogata obrzędowość i wierzenia mają korzenie pogańskie. Cmentarze traktowane jako miejsca święte, na których nie można naruszać spokoju zmarłych. Drewniane krzyże nagrobne i przydrożne obwiązane są wyszywanymi ręcznikami, fartuszkami lub wąskimi kawałkami tkanin. Jest to relikt czasów pogańskich, bowiem takie dekorowanie krzyży stanowi formę ofiary składanej bogom pól i dróg albo zmarłym, aby spełnili zanoszone do nich prośby. Na najstarszych krzyżach przewiązanych jest nawet kilkadziesiąt pięknie haftowanych ręczników...

Groby bliskich objęte są troskliwą opieką - na Białorusi 4 razy do roku odprawia się Dziady, czyli Zaduszki. Najważniejszy z tych obrzędów to Radunica, która nadchodzi 9 dni po Wielkanocy. To wtedy na krzyżach zawiesza się ręczniki, święci i porządkuje się groby, po czym ozdabia się je tatarakiem. Po modlitwie nadchodzi czas na posiłek i alkohol, których część tradycyjnie pozostawiana jest na mogiłach dla zmarłych.

Jednym z najpiękniejszych i najciekawszych cmentarzy na Polesiu  jest cmentarzu w Chorsku. Kilkaset sędziwych drewnianych krzyży w tradycyjnym stylu, obwiązanych wyszywanymi ręcznikami lub kawałkami płótna, wyrasta tu w niesamowitej scenerii sędziwych drzew o tajemniczo poskręcanych konarach. Pośród drzew postawiono także krzyże na cmentarzu boryso-glebskim (cmentarz Św. Borysa i Gleba w Turowie). Te krzyże, już bardziej współczesne, wciąż jednak są drewniane i z roku na rok pojawia się na nich coraz więcej haftowanych ręczników...

DALEJ

 

 

 

Wszystkie zdjęcia, teksty, pliki znajdujące się na tej stronie są własnością jej autorki i podlegają ochronie prawnej © Patrycja Ciosek